GameDev life 09.2020 – 01.2025

No, takiej przerwki to jeszcze na blogasku nie było 🙂
Działo się, i to GameDevowo się działo, trochę dobrze a trochę źle.
Wrzesień - listopad 2020
Jakoś we wrześniu 2020 udało się złapać pierwsze poważne zlecenie GameDevowe - podpisałem umowę na zrobienie prototypu gry i trailera żeby sprawdzić zainteresowanie.
Wiecie - te zamierzchłe czasy gdy robiło się milion trailerów żeby zobaczyć co ma prawo zadziałać, a potem robiło grę do trailera który gwarantował sprzedaż.
Ani prototyp ani trailer to nie była jakoś mocno moja bajka, ale to był konkretnie opłacony wrzesień, październik i listopad za siedzenie na Unity, UE4 i Blenderze.
Czyli 3 miesiące fulltime robienie gierki. Bosko.
Sama gra nie chwyciła, więc nie było dalszej umowy na robienie całości, ale byłem już twórca gier pełną gębą :)
2021
Udało się złapać kontrakt w niewielkiej firmie - załapałem się jako junior game designer, ale potem to zdryfowało w juniora programistę Unity. Finansowo bez szaleństw, ale popracowałem w małym zespole przy kilku gierkach - sporo doświadczenia wpadło i żyłem głównie z robienia gier.
Styczeń 2022
Zmęczenie, dużo roboty przy nieswoich grach, słabe opcje na awans i mało energii po pracy na ciśnięcie swojego poletka poskutkowały tym, że po roku zakończyłem kontrakt.
Wróciłem do nieśmiertelnego duetu PHP + MySQL żeby przeżyć, zrobiłem kilka projektów dla klientów i powoli zacząłem wyprowadzać swoje gierki. Były plany pozostać samodzielnym chłopcem i sukcesywnie zwiększać udział własnych gierek i apek w przychodach miesięcznych, żeby końcowo uwolnić się od zleceń na projekty.
Reszta 2022, 2023, 2024 i styczeń 2025
Odezwała się większa firma, zaproponowała większą kasę. Cóż było robić?
Zostałem programistą Unity na kontrakcie przez kolejne 3 lata.
Robota fajna, pieniądz przyzwoity i tak siedziałem i robiłem :)
Cały czas Unity i głównie 3D HDRP, sporo FModa. Masa czasu na Windzie i Visual Studio.
Udało się dociągnąć do wydania: Destroyer:
The U-Boat Hunter, popracować trochę przy mobilnej grze: U-boat The Board Game, i doprowadzić Sherman
Commander do poziomu dema dla wydawców.
Całkiem przyjemne 3 lata w fajnym zespole.
Luty 2025 - znaczy dziś :)
Kontrakt zakończony, Sherman szuka wydawcy, a ja znowu z mocnym postanowieniem, że już teraz będę samodzielnym chłopcem ze swoimi własnymi projektami :)
W listopadzie już wiedziałem, że kontrakt będzie się raczej kończył i że na razie na pewno nie chcę kolejnego. W międzyczasie sytuacja w gamedevie mocno się popsuła, było kiepsko z projektami, kiepsko z wydawcami z kasą, jedyne czego było w nadmiarze to developerzy chętni do pracy :)
Wiedziałem, że jeżeli nawet będę szukał kolejnego kontraktu to raczej jakis Python czy Flutter, a nie Unity. Jak w gierkach to Godot - nawet jeśli za słabą kasę.
Mając to wszystko na uwadze w listopadzie i grudniu wróciłem trochę do 'indykowania' na Godocie. Przepisałem Domino For Kids na Godota 4, zrobiłem kilka prostych tapet, ogarnąłem konta developerskie (bo Google robiło rzeźnię pod koniec 2024 - wyleciało sporo niezweryfikowanych kont z Play store).
No i teraz pełen nadziei patrzę w przyszłość - ogarniam LinkedIn, muszę przerzucić tego blogaska na Hugo, ogarnąć firmową stronę WWW i spróbować ustać na swoich zasadach.
Będę raportował :)
Jeszcze szybka lista plusów i minusów takiego życia na kontrakcie - dla pamięci i przestrogi:
Plusy:
- życie z robienia gierek
- co miesiąc kaska bez martwienia się o projekty, klientów i cały ten kram
- zespół pozwalający robić większe rzeczy - tłumaczenia, voiceover, 3D, shadery
Minusy:
- jedna technologia - po 3 latach Unity, HDRP, Windowsa i Visual Studio człowiek budzi się z jękiem i lękiem :)
- brak czasu/przestrzeni w głowie na swoje - trudno po 8 godzinach robienia gry zasiąść do robienia swojej gry - a już zwłaszcza w tym samym środowisku
- podobnie z socialami - człowiek na kontrakcie tego nie pilnuje i potem nie ma :)
- po skończonym kontrakcie nic nie zarabia 'samo' i 'rozpędem' - trzeba biegiem ogarniać albo kolejny kontrakt (czyli gazem zaniedbane portfolio a potem rekrutacja, rekrutacja, rekrutacja) albo momentalnie złapać klientów i projekty.
Tyle dziś.